... NIE - dawno, dawno temu , za górami , za lasami, za siedmioma dolinami, mieszczuchy przeniosły sie na wieś.... i co zobaczyły tutaj umiesciły

















Blog > Komentarze do wpisu
ULUBIONE KAPCIE

było cięzko...

spotkanie z brutusem o pólnocy 

burza, siki, kupa, siki, kupa, siki, kupa...

okazało się ze mam większa garsc niz właścicielka mamy williego i stąd te brązowe niespodzianki 

 

noga w kapciu słuząca jako przytulanka przez całą noc 

a potem już spokojny dzien, nie liczac dziennego spotkania z brutusem - oj nie lubia się, nie lubią 

 
środa, 23 maja 2007, z.samego.rana

Polecane wpisy

  • ALERGIA

    jestemcorazbardziejprzekonana,żemamyalergienapsa płaczwielki,alebędziemysięmusielirozstać :-(((  

  • SPAĆ!!!

    niematojakszczeniak... juzniepamiętam ilerazy bylismy na dworze, ile razy zalał mi mieszkanie... chcemisiespać! awilliniemaproblemówzespaniem,kładzie sie na moj

  • WILLY W NOWYM DOMU

      z.samego.ranaprzyjechałdonasWILLY Jazdasamochodemtakgoukołysała,żewniesionynalegowiskoodrazuzasnął. Mimodużejdozyniepewności,dałsie ponosic na rekach, p